Wielu z nas oglądając w ostatnich dniach wiadomości telewizyjne przecierało oczy ze zdumienia. Ulewne deszcze, burze, a nawet śnieg - to wszystko zafundowała nam przyroda. Biorąc pod uwagę, że mamy połowę maja i zwykle w tym czasie opalaliśmy się już w pierwszych promieniach wiosennego słońca, trzeba przyznać, że są to zjawiska raczej ekstremalne. Klimatolodzy tłumaczą jednak, że taka ilość deszczu nie powinna nas dziwić. To normalne opady dla tej pory roku, z tym że poprzednie lata przyzwyczaiły nas raczej do suchej wiosny. Biorąc pod uwagę rozkład opadów w ciągu roku na przestrzeni kilkudziesięciu lat, to właśnie taką ładną, bezdeszczowa pogodę powinniśmy traktować jako anomalię.
W tym roku opady zostały wywołane przez niekorzystny układ mas powietrza. Wilgotne powietrze znad Morza Czarnego dociera aż do naszego kraju, wywołując intensywne opady. W ostatnich dniach wywołały one lokalne podtopienia i powodzie. Trudno było to przewidzieć, gdyż jeszcze w zeszłym tygodniu prognoza pogody nie zapowiadała tak intensywnych opadów. Niestety natura nic sobie nie robi z naszych przewidywań, a pogoda nigdy do końca nie będzie im odpowiadała. Pozostaje nam jedynie przyzwyczaić się do deszczowej wiosny i liczyć, że w miarę upływu czasu pogoda się poprawi, inaczej czeka nas pochmurne, chłodne lato.